O nas

O Hani
“Po wpisach ją poznacie”

– pomyślałam, starając się ułożyć w jakiś zgrabny tekst wszystko, co wiem o Hani.

Poznałam ją na szkolnym korytarzu, gdy czekałam na trening UKS-u w nowej szkole. Moją sympatię kupiła… domowymi kanapkami. Wprawdzie miałam dokładnie takie same, ale widząc, że wszyscy nowi koledzy już od 1 września konsumowali tylko to, co oferował szkolny sklepik, postanowiłam nie chwalić się swoim zapleczem cateringowym. I wtedy Ona wyciągnęła z torby swoje kanapki!

Było to prawie dokładnie 10 lat temu, od tamtego czasu zrobiła w swoim krótkim życiu tyle, na co inni potrzebowaliby co najmniej dwóch żyć! Mimo, że intensywnie żyje realnym życiem i twardo stąpa po ziemi, często spotkacie ją w sieci – odkąd pamiętam wiedziała więcej o komputerach, niż moi niektórzy koledzy. Perfekcjonistka, czasem zła na swoje ambicje, które nie pozwalają jej poprzestać jedynie na marzeniach i planowaniu. Niedościgniona, zawsze jeden pomysł przed resztą. Mówi, że w życiu tyle jest jeszcze do zrobienia. Wymaga wiele od innych, od siebie jeszcze więcej.

Nie wiem, czy Chiny były jej najdalszym celem do tej pory, ale bariery kulturowe i geograficzne dla niej nie istnieją. Doświadczenie podróżnicze pokazało jej też, że nie ma takiego miejsca, w którym się nie odnajdzie. Porozmawiacie z nią po angielsku, niemiecku, arabsku, szwedzku, węgiersku, francusku – nie tylko o bieżących wydarzeniach na świecie, ale także o przepisie na pyszną tartę. Nie ma tematu, na który nie ma zdania. Atrakcyjna posiadaczka ścisłego umysłu humanistycznego.

W tłumie rozpoznacie ją po uśmiechu. Moja mama mawiała „najpierw idzie uśmiech, a potem Hania”. Promienna, optymistyczna. Wielbicielka kolczyków i obcasów, choć te drugie nieczęsto ma okazję założyć, bo żyje w biegu – dosłownie. Pracoholiczka. Jeśli się w coś angażuje, to całym sercem. Ciągle podejmuje nowe wyzwania, dlatego zaczynam nabierać podejrzeń, że ma jakieś sekretne sposoby na wydłużenie doby. Prawdopodobnie nigdy nie doświadczyła nudy. Wiecznie obiecuje, że nauczy się odpoczywać, ale w weekendy przyłapiecie ją na pracy.

Niestrudzona czytelniczka moich długich maili. Jeśli poprosicie ją o radę, spodziewajcie się przemyślanej i szczerej odpowiedzi. Taktowna i dyskretna – nie musicie się obawiać, że „sprzeda” jakieś informacje o Was bez Waszej zgody. Zbliżyły nas wspólne pasje: siatkówka, gra na gitarze, a ostatnio plan podzielenia się własnymi przemyśleniami z szerszym gronem odbiorców – stąd koncepcja wspólnego bloga.”

Magda

O Magdzie
„Magda od pisania i Magda od mówienia”

Magda, to tak naprawdę dwie różne osoby – Magda, która pisze i Magda, która mówi. Obie równie ciekawe i niepowtarzalne.

Poznałam ją na szkolnym korytarzu, gdy przyszła na trening siatkówki w szkole średniej. Motywu o kanapkach (patrz powyżej „O Hani”) nie pamiętam, nie wiem od czego zaczęłyśmy nasze rozmowy, ani o czym rozmawiałyśmy. Wiem tylko, że 10 lat temu rozpoczęłyśmy naprzemiennie rozmawiać i pisać do siebie i tak już zostało.

Przez ten czas Magda zdążyła swoim zjawiskowym pięknem oczarować wielu mężczyzn, a zmieniając styl doszła do momentu, w którym stała się kobieca do granic możliwości. Często zresztą wpakowywała się przez to w niezłe tarapaty.

Magda wciąż szuka odpowiedzi na niezmiennie powiększającą się kolekcję dręczących ją pytań i mimo studiów psychologicznych w większości wypadków nie znalazła rozwiązania. Dlatego też nasze rozmowy często przeradzają się w wielogodzinne odprowadzanie na przystanki po przeciwnych stronach ulic, chociaż „teraz, to już naprawdę musimy się pożegnać”. Magda to z pewnością nie jest osoba, która kiedykolwiek osiadła lub osiądzie na laurach, wciąż wyznacza sobie nowe cele i je realizuje. Skryta lingwistka, nie zdaje sobie sprawy z ponadprzeciętnych zdolności językowych. Cierpi na tę samą przypadłość co ja i pewnie dlatego tak bardzo ją lubię – chroniczny brak czasu.

Oprócz omawiania z nią kwestii egzystencjalnych, warto też poruszyć sprawy nieco bardziej przyziemne. Nigdy nie zapomnę porad dotyczących odwiecznego problemu niewysychającego lakieru do paznokci (najlepiej pójść spać i spróbować zasnąć z wystającymi poza łóżko dłońmi) czy też innych równie cennych wskazówek, które mam nadzieję uda nam się przemycić na tym blogu.

Opowiadając o Magdzie nie sposób ominąć jej mamy, która często przygotowywała dla nas coś  do jedzenia, gdy rozmawiając na pasjonujący temat zapominałyśmy o podstawowych potrzebach człowieka (nie wycofam mojej opinii, że ryż z warzywami mamy Magdy, to najlepszy taki ryż na świecie!) oraz siostry Anety, z którą Magda heroicznie żyła w najmniejszym dwuosobowym pokoju jaki kiedykolwiek widziałam. Choćby za umiejętność koegzystencji na tak niewielkiej przestrzeni należy się Magdzie order.

Hania

Jedna odpowiedź na „O nas

  1. Pingback: (Wpis) na czasie | Less-travelled

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s