Siła życzliwości

Od kilku tygodni poszukuję kalendarza na rok 2011. Tak, wiem – jest czerwiec, czyli połowa roku, a kalendarze sprzedaje się na jego początku, a nawet w grudniu poprzedniego. Są jeszcze kalendarze szkolne, semestralne – od września do września, ale potrzebuję go właśnie teraz, a nie dopiero po wakacjach. Krew mnie zalewa, jak sobie przypomnę, że w styczniu kalendarze dodawane były niemal do każdej kobiecej gazety, a w działach papierniczo-biurowych w marketach leżały ich stosy. Wtedy uznałam, że nie kupię ani jednego, bo zeszłorocznego nawet nie otworzyłam i przerzuciłam się na organizery online. Teraz jednak przydałby mi się taki zwykły kalendarz, ale gdy tylko o niego pytam w różnych sklepach, spotykam się z reakcją: „Teraz? O tej porze roku?!” i wzrokiem sprzedawcy sugerującym, że chyba coś ze mną nie tak.

Jednak to nie kalendarz chcę uczynić bohaterem tego wpisu, ale dwie osoby, których postawa zrobiła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie! Gdy zniechęcona weszłam do kolejnego sklepu z nieśmiałym pytaniem: „Czy uchował się jeszcze o tej porze roku jakiś kalendarz?”, miła pani odpowiedziała: „Niestety nie, jak już, to tylko taki naprawdę malutki, kieszonkowy. Ale wie pani co? W księgarni na 3-go Maja były ze dwa dni temu wystawione przed sklepem w koszach, chyba nawet do zabrania za darmo. Proszę tam zapytać!”. Podziękowałam, poszłam, zapytałam. Już nie było, ale nie zniechęciło mnie to zupełnie, bo wciąż pozostawałam pod wrażeniem tamtej uprzejmej i pomocnej kobiety! Zyskała moją sympatię, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze nie raz odwiedzę ten sklep. Nie sądzę, że ta osoba przeszła gruntowne szkolenie z technik obsługi klienta (choć mogę się mylić), ale swoją uprzejmością i chęcią pomocy zyskała pełne zaufanie klienta do siebie, a tym samym przy okazji do sklepu. Nie sprzedała mi nic, ale sprawiła, że jeśli będę potrzebowała coś z jej sklepu, na pewno przyjdę po ten towar właśnie do niej!

Drugie „kalendarzowe zaskoczenie” miało miejsce w markecie. Bliska mi osoba wiedząc, że szukam kalendarza, zaczepiła kilka dni temu pracownika sklepu przechadzającego się po hali. Odpowiedź jaką uzyskała, była zupełnie nieoczekiwana! „Niestety, kalendarze sprzedawaliśmy na początku roku, a w marcu rozdawaliśmy za darmo naszym klientom – każdy zabrał po kilka. Ja też wzięłam kilka sztuk do domu i wcale nie korzystam… Ale wie pan co? Za dwa dni będę w pracy na drugą zmianę, od 14. Gdyby był pan w pobliżu i wstąpił, to ja będę miała dla pana jeden kalendarz. Proszę mnie odszukać na tym samym dziale, dobrze?”.  O pracownikach tego marketu wiem, że wszyscy przechodzą odpowiednie szkolenia, a przyłapanie na nieuprzejmym traktowaniu klienta skutkuje utratą premii. Jednak zachowanie tej kobiety znacznie wykraczało poza zwykłą grzeczność wymaganą na tym stanowisku. Nie sądzę, aby jakikolwiek pracodawca zmuszał ludzi do pozbywania się dóbr osobistych, byle tylko klient wyszedł usatysfakcjonowany ze sklepu🙂

Po tych doświadczeniach pomyślałam: czyż świat nie byłby piękny, gdybyśmy się wszyscy tak traktowali? Nie mówię już o tak wielkodusznych gestach, na jakie zdobyły się obie panie, ale uśmiech do sąsiada w windzie, o którym sądzimy, że jest mrukiem, albo serdeczne pozdrowienie przechodniów mijanych codziennie? To naprawdę nic nie kosztuje, a daje radość zarówno uśmiecho-dawcy, jak i uśmiecho-biorcy. Wiem, co mówię – praktykuję, kiedy się tylko da!

A może jednak zbyt wiele wymagam? Może pośród codziennych zmartwień bardzo trudno jest podnieść głowę i wysilić się na taki gest? Jakie jest Wasze zdanie?

Z uśmiechem🙂
Magda

Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s