Ohrwurm*

Włączasz radio, a tam fragment piosenki, która długo po jej pierwszym przesłuchaniu nie daje spokoju. Często jest to coś niezwykle prostego i wpadającego w ucho. Czasami zaś to utwór, który na zawsze zapisze się w Twojej pamięci.

Istnieje kilka piosenek, które zrobiły na mnie takie wrażenie, że pamiętam dzień tygodnia i godzinę, kiedy je odkryłam. Stało się tak na przykład, gdy Piotr Metz w audycji „Zjednoczone Królestwo”, która niestety już nie gości na antenie Trójki, odtworzył utwór Kings of Leon „Closer”. Wiem, że po raz pierwszy obcowałam z tą piosenką wieczorem w PKSie z Krakowa do Katowic. I to właśnie „Closer” niezmiennie znajduje się na pierwszym miejscu mojej nieoficjalnej listy najlepszych utworów tego zespołu z Tennessee.

Czasami masz niestety większego pecha. Utwór przyczepił się do Ciebie, ale nie znasz ani artysty ani tytułu. Pozostaje żmudne szukanie w przepastnych zbiorach internetu lub wypytywanie się bardziej zorientowanych znajomych. Najgorsze jednak, gdy utwór usłyszysz w obcym języku, a do tego w kraju, w którym jesteś dopiero od paru miesięcy i nie umiesz ani zanucić fragmentu ani go zacytować. Sama nie wiem, ile czasu zajęło mi odkrycie, że zespół, który mnie tak zafascynował nazywa się Mitsoura. Nie pamiętam, który z poniższych utworów usłyszałam wtedy w radiu. Dedykuję więc oba wszystkim tym, którzy nadal toczą wojnę z tajemniczym wykonawcą, który zachwyca, ale za nic świecie nie chce ujawnić swoich personaliów.

Hania

* w wolnym tłumaczeniu z niemieckiego – robak „uszny” czyli piosenka, którą jakiś niewidzialny stwór odtwarza w naszej głowie. Często męczą nas w ten sposób utwory nienajwyższych lotów.



Ten wpis został opublikowany w kategorii Inspiracje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ohrwurm*

  1. PETERENZO pisze:

    Hej Hania

    Twoja dedykacja do tych, którzy toczą wojny z nienznanym wykonawcą trafiły w sedno… Moje ja często słucha i nie rozumie… Ale zawsze staram się zapamiętać część tekstu, który dzięki IE staje się rozpoznawalny. Eksperymentuję z muzyką na każdy możliwy sposób. Twoja podpowiedź sprawiła, że Kings Of Leon jest na mojej liście przebojów. Ze swojej strony mogę polecić koleją kapelę, którą tak jak Ty niegdyś zasłyszałem, ale jest niezła. Może znasz, ale polecam Axle Whitehead i płytę „Losing Sleep” z 2008 roku. Ja ednak zwracam się ku polskim wykonawcom – jest czego posłuchać. Jeżeli oczekujesz podpowiedzi – daj znać!
    Pozdrownienia dla Ciebie i Magdy.

    PETERENZO

    • Hania pisze:

      Cieszę się, że mój wpis trafił na podatny grunt🙂 Nie znam Axle’a Whiteheada i z pewnością nie omieszkam sprawdzić. Zgadzam się z Tobą, nie trzeba daleko szukać, bo i w Polsce ukrywa się wiele perełek.
      Jeśli znajdziesz chwilę, napisz proszę o Twoich ostatnich odkryciach,
      nawet jeśli rozminą się z moim gustem, to może inni czytelnicy skorzystają.
      Pozdrawiam,
      Hania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s